 |
Dirty Stuff Records EP 042 i 043 (2010-01-08)
Kolejne EP-ki od Dirty Stuff Records
Jeden z najprężniej działających labeli w naszym kraju po raz kolejny uraczył nas „smakowitymi kąskami”. Tym razem zainteresował nas rumuński producent Xplod i mieszkający w Krakowie Deas.
Xplod - Nimerim EP
Obok tej produkcji nie można przejść obojętnie. Pierwszy kawałek „Nime” utrzymany w tech-minimalowym klimacie, z każdą upływającą sekundą coraz bardziej się rozkręca. Świetny bassline i mocny bit ucieszy miłośników „brudnego” minimalu. Do posłuchania zarówno w domu, jak i w klubie. Druga propozycja „Rim” to energetyczne techno. Ciekawe wstawki, szybkie tempo, bogactwo różnorodnych brzmień… nic dodać, nic ująć. Reasumując, bardzo fajne zestawienie na wyjątkowo wysokim poziomie.
Deas - Edit Came EP
Kompozycja sześciu kawałków – naprawdę udany „Edit Came” i jego pięć, mniej lub bardziej udanych remixów w wykonaniu młodych polskich producentów, ale każdy utrzymany w odmiennym klimacie. Progresywny house z minimalowo–techniczną domieszką w wykonaniu Deasa wpada w ucho i porywa na parkiet, a przy tym brzmi niezwykle świeżo i nie mamy wrażenia, że „to już było”. Wśród remixów odnajdziemy brzmienia tech-house’owe u Chrisa Aspera, pędzące techno u Static Sense, energetyczne electro u Piotra Grymka, deep house u Mikity i deepowe wpływy u Chrisa Aspera. Dość ciekawe zestawienie, każdy dorzucił coś od siebie, jednak żaden mix nie przypadł mi jakoś szczególnie do gustu. Natomiast oryginał zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Czekam na kolejne propozycje Deasa, może następnym razem dostaniemy sześć kawałków autorstwa samego Karola…
tekst: Anna Markiewicz (electrownia.pl)
|
|
 |